Jesli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
Czego się, miła, tak często spowiadasz?
Jesliby w moich książkach co takiego było,
Czego by się przed panną czytać nie godziło,
Odpuść, mój Mikołaju, bo ma być stateczny
Sam poeta, rym czasem ujdzie i wszeteczny.