Teraz by ze mną zygrywać się chciała,
Kiedyś, niebogo, sobie podstarzała.
Daj pokój, prze Bóg! Sama baczysz snadnie,
Że nic po cierniu, kiedy róża spadnie.
Chyba by nie wiedziała, co znaczy twarz blada
I kiedy kto nie g'rzeczy, Hanno, odpowiada,
Często wzdycha, a rzadko kiedy się ro[z]śmieje -
Tedy nie wiesz, że prze cię moje serce mdleje?
Jesli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
Czego się, miła, tak często spowiadasz?